Odwieczny dylemat – jak dobrze dobrać buty narciarskie?


est-2007

Dobór odpowiednich butów narciarskich jest pierwszorzędnym problemem każdego narciarza.
Wbrew stereotypowi odpowiednie buty są ważniejsze niż… narty.

Zanim wybierzemy się po buty do sklepu, trzeba stanąć przed lustrem i zadać sobie niezwykle istotne pytanie: „czym jest dla nas narciarstwo?”. Szczera odpowiedź na ten problem pozwoli nam uniknąć dalszych problemów. Jeśli jeździmy na narty przede wszystkim po to, by przebywać na świeżym powietrzu i lubimy poopalać się na leżaku, będziemy potrzebowali butów ultra wygodnych i miękkich. To samo dotyczy początkujących narciarzy, którzy chcą zacząć przygodę z narciarstwem, nie uprawiają innych dyscyplin sportu i nie liczą na szybkie postępy.
Jeśli zwiedzamy ośrodki, przejeżdżając wszystkie trasy i nie robimy przerw, a jednocześnie robimy stałe postępy w jeździe, musimy mieć buty do całodziennej jazdy, ale o stosunkowej niemałej sztywności.
Jeśli narty to dla nas sposób na zmęczenie, lubimy prędkość, a co za tym idzie potrzebujemy dobrej kontroli nad nartami i wolimy ostro pojeździć przez 2–3 godzinny dziennie, to nie ma rady – potrzebne są buty sztywne o profilu sportowym.

Buty dla początkujących i średnio zaawansowanych
Zaczynamy od pierwszej grupy, czyli od butów najwygodniejszych. W katalogach często są one określane mianem butów Allroundowych (do wszystkiego). Jako się rzekło, producenci kierują się tym segmencie komfortem i wygodą. Ucząc się i doskonaląc jazdę, spędzamy w butach sporą część dnia. Skorupa buta jest relatywnie miękka: indeks twardości od 60 do 80, co przekłada się na łatwość zakładania i ściągania oraz pozwala na zachowanie neutralnej, wyprostowanej pozycji na nartach. W tylnej części skorupy, często znajdziemy przełącznik Ski / Walk, który umożliwia odblokowanie stawu skokowego (ruchomy przegub), dzięki czemu możemy nie tylko łatwiej założyć buta, ale także dość wygodnie spacerować w bucie.  But z tej grupy nie powinien w żadnym przypadku uwierać stopy. Wewnętrzny liner powinien być wykonany z materiałów najwyższej jakości. Powinien zapewniać ciepło i przepuszczać nadmiar pary wodnej z pocącej się stopy. Droższe modele z tej grupy posiadają język oraz moduł pięty i stawu skokowego wykonane z termoformowalnych materiałów, które pod wpływem ciepła własnego stóp lub w specjalnym procesie nagrzewania dopasowują się ergonomicznie do stóp. Jest to niewątpliwie cecha, z której warto skorzystać.

Buty damskie
Całkiem osobnym tematem jest obuwie narciarskie dla pań. Nie dlatego, że panie są traktowane po macoszemu – wręcz przeciwnie. Firmy narciarskie doskonale wiedzą, że panie to najbardziej wymagający klienci, choćby dlatego, że kobiece stopy z założenia są po prostu delikatniejsze. Firmy dedykują paniom pełną gamę butów: nie tylko są to konstrukcje dla początkujących i średnio zaawansowanych narciarek, ale także dla dobrze lub bardzo dobrze jeżdżących pań o sportowym zacięciu. Różnice pomiędzy modelami dla kobiet a męskimi mają swoje źródło w innej ergonomii, masie kobiet, motoryce ruchu i odmiennym stylu jazdy. Buty dla pań odznaczają się niższym obrysem górnej krawędzi skorupy: kobiety mają dłuższy mięsień łydki. Mają niższą wartością flex’u: kobiety są z natury lżejsze od mężczyzn, więc aby przenieść ruch i energię na narty wykorzystują mniej siły. Buty takie mają mniejszą objętość wewnątrz buta, bowiem kobiety mają szczuplejsze stopy, golenie i stawy skokowe. Buty damskie posiadają niższą masę własną, bowiem obejmują mniejsze rozmiary, mniejsze siły na nie oddziaływają. Wreszcie damskie buty mają bardziej wyrazisty design. Botki w modelach kobiecych to z reguły zaawansowane konstrukcje, wykonane z materiałów termoformowalnych, często z dodatkową izolacją termiczną, gdyż jako się rzekło, kobiety szybciej i mocniej odczuwają zimno.

Jak kupować?
Kupno butów narciarskich nie może się odbywać w ostatniej chwili. Musimy na ten proces przeznaczyć sporo czasu i uzbroić się w cierpliwość. Kiedy już zdecydujemy, jaka grupa butów nas interesuje, musimy poszukać dobrego sklepu z dużym wyborem modeli. Niby znamy nasz rozmiar buta na miasto, ale i tak warto ustalić za pomocą specjalnej miarki, jaką stopę dokładnie posiadamy. Wybieramy buta zgodnego z naszym rozmiarem, choć trzeba wiedzieć, że skorupy różnych firm będą odpowiadać nam kształtem mniej lub bardziej. Do sklepu ubieramy jedną warstwę skarpet narciarskich. Nie wolno zakładać więcej warstw! Rozpinamy wszystkie klamry i wkładamy buta. Pociągnięcie za język ułatwi nam włożenie. Warto postać chwilę w rozpiętym bucie: botek powinien lekko nas opinać, a palce przylegać do czubka buta. Teraz zapinamy lekko wszystkie klamry. Choć początkowo but może wydawać się „za krótki”, po zapięciu klamer stopa powinna przesunąć się ku tułowi i palce powinny być całkowicie wyprostowane lekko (!) dotykać przodu. Ważne, a nie zawsze doceniane, jest szczelne (mocne!) zapięcie paska velcro. Bardzo często jest to decydujący element o odpowiednim sterowaniu nartami!
Stajemy teraz w pozycji narciarskiej i uginamy nogę w kolanie. Staramy się poruszać stopą – jeśli czujemy luz dopinamy klamry mocniej. Jeżeli na tym etapie czujemy, że but gdzieś nas punktowo uwiera, to nie ma co dalej mierzyć. Nie można samego siebie przekonywać, że „jakoś wytrzymam”. W sklepie jest ciepło, skorupy są miękkie: jeśli mimo tego czujemy dyskomfort, to na stoku dostaniemy tak w kość, że odechce nam się wszystkiego i będziemy marzyć, by jak najszybciej uciec do baru lub hotelu. Jeśli czujemy, że to może być nasz model, przechodzimy do następnego etapu. Podczas uginania kolan pięta nie powinna unosić się w bucie. Może się minimalnie unieść dopiero, gdy staramy się stanąć na palcach.
Może okazać się, że but w rozmiarze wskazanym przez miarkę będzie zbyt wąski. Naturalną reakcją jest mierzenie buta o pół numeru większego, a w przypadku, gdy dolegliwość nie ustępuje jeszcze większego. Jest to bardzo zła strategia! Przyczyną może być fakt, że akurat ten kształt cholewki po prostu nam nie odpowiada (bo mamy szeroką stopę) i trzeba spróbować czegoś innego tej samej firmy lub innej. Co ważne: często przymierzenie buta o pół numeru mniejszego może przynieść zaskakujący efekt w postaci lepszego dopasowania!
Obciążmy teraz na przemian goleń i łydkę. Język buta nie powinien nas uwierać ani uciskać. Tylny spoiler buta nie powinien uciskać. Wewnątrz buta, w okolicach stawy skokowego, powinniśmy czuć, że kostka trafiła w zagłębienia i nic nas nie uciska.
Ostatni etap to spacer w butach po sklepie, podczas którego symulujemy różne ułożenia nóg jak podczas jazdy na nartach.

O czym trzeba pamiętać?
Tworzywa sztuczne twardnieją pod wpływem temperatury. Dlatego zawsze staramy się przechowywać buty w ciepłym miejscu. Pozostawienie butów na noc w bagażniku samochodowym może spowodować poważne trudności w założeniu ich następnego dnia.
Buty należy suszyć przy pomocy specjalnych suszarek. Nie wskazane jest częste wyjmowanie botków ze skorupy. Prowadzić to może do ich uszkodzenia mechanicznego lub też do odkształceń.
Buty należy przechowywać zawsze lekko zapięte. Zapobiega to deformacjom skorupy, których efektem może być ucisk i utrata komfortu.

*źródło: SKI MAGAZYN. PL

Related Posts

Leave Your Comment